Szukaj na tym blogu

Obserwatorzy

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą akcja zerowanie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą akcja zerowanie. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 13 maja 2012

Majowe wielkie zerowanie z hello Lexi ;)


Po miesięcznym zastoju w zerowaniu i marnych skutkach przerwy postanowiłam rozpocząć na nowo, tym razem akcję prowadzi hello Lexi, zapraszam serdecznie na jej bloga, tam możecie poczytać więcej o całej akcji  wystarczy kliknąć : TU ;)))


A oto moje produkty do wyzerowania:


1. Krem matujący na dzień NIVEA- praktycznie po zakupie kremu Garnier na noc całkowicie o nim zapomniałam i.. leżał w szafie kurząc się, czas do niego powrócić i zużyć go, choć osobiście nie jestem z niego zadowolona, pozostawia na twarzy tłusty film, zauważyłam także ważenie się na nim podkładu, jednak muszę jakoś go wykorzystać, szukam dla niego odpowiedniego przeznaczenia, ew. będę go nakładać na noc..

2. Balsam do włosów z apteczki babuni nawilżająco-regenerujący JOANNA- dobrze rozplątuje włosy, jednak po stosowaniu zgodnie z zaleceniami na opakowaniu nie zauważyłam efektu regeneracyjnego, włosy po wysuszeniu są trochę sianowate... lepsze efekty przynosi noszenie go 30 minut pod czepkiem i spłukanie, więcej o nim tutaj

3.Głęboko oczyszczająca pianka do mycia twarzy CLEAN&CLEAR- ostatnimi czasy namnożyło się u mnie trochę kosmetyków do mycia twarzy, więc ten trochę został odepchnięty w kąt, mimo wszystko.. nie polubiłam się z tym produktem, wydaje mi się, jakby po jednym razie nie mógł sobie poradzić z zanieczyszczeniami twarzy, po umyciu nie czuję świeżości, skóra nie jest oczyszczona, no i.. w moim przypadku dał mi efekt odwrotny do oczekiwanego, wyszło mi więcej pryszczy ;/.. obiecałam sobie, że już nigdy więcej nie chwycę żadnego produktu clean&clear... Więcej o nim: Tu

4. odżywka przeciwłupieżowa do włosów ORIFLAME- co mogę o niej powiedzieć to.. jedynie to, że ładnie pachnie, używam jej sporadycznie, przeważnie w połączeniu z maską regenerującą, kiedyś już naskrobałam o niej recenzję.. zapraszam do przeczytania: klik !

5. Maska regenerująca z proteinami mlecznymi Biovax L'BIOTICA- po trzymaniu 15 minut pod czepkiem nadal mam trudności z rozczesywaniem włosów, jednak po wysuszeniu daje ona bardzo dobry efekt, włosy są bardzo dobrze zregenerowane,niebawem recenzja ;)

6. Goodbye Cellulite NIVEA- trochę klejący po nałożeniu, średnio zauważyłam po nim także efekt antycellulitowy, ostatnio zerowałam już jedno opakowanie, szczerze mówiąc.. na cellulit najlepiej działa picie wody ;)), więcej o nim napisałam: tutaj ;)

7. Maska regenerująca MACADAMIA- szczerze mówiąc po nałożeniu nie byłam z niej zadowolona, jednak opinie innych o rozświetlonych, lśniących włosach zrekompensowały moją krytykę ;)) więcej o niej napisałam w jednej z moich recenzji: klik !

wtorek, 20 marca 2012

moje plany do wyzerowania na marzec ;)

link do akcji ;)


Czas przesłać swoje plany zerowania na miesiąc marzec, jestem ciekawa jak teraz pójdzie mi ze zużyciem ;)


No to zaczynamy:
1. Peeling antycellulitowy Slim Extreme 3D EVELINE- praktycznie już go wyzerowałam, gdyż połączyłam go z tym biedronkowym ;)
2. Żel do mycia twarzy micelarny BeBeauty- niezbyt go polubiłam po dłuższym używaniu kolejne dni z nim przechodzę dosyć opornie, już nawet zaczęłam używać następcy..
3. Peeling do ciała BeBeauty- ten zapach borówki, mój ulubiony ze wszystkich zapachów, jednak nie skuszę się na kolejny..
4. Odżywka i wcierka w jednym Jantar FARMONA- polubiłam ten specyfik, dobrze wpływa na kondycje włosów, niestety.. zapomniałam o nim po jakimś czasie stosowania
5. Płyn do płukania jamy ustnej LISTERINE- już mi się kończy, szczerze bardziej wolę płyny z ELMEXU, są delikatniejsze ;)
6. Olejek do włosów ALFAPARF- dostaję co jakiś czas taki od mojej mamy, bardzo dobrze nabłyszcza włosy, jednak nie ma dobroczynnego działania na dłużej..
7. Balsam modelujący Shape Up DOVE- kończę go już chyba 4ty miesiąc.. za nic nie mogę go dokończyć, nie podoba mi się jego zapach, gdy ulatnia się na mojej skórze, zapach kurzu.. muszę go zużyć, planuję go zużywać, jak będę sama w domu, bo pewnie nikt by przy mnie nie wytrzymał ;))
8. Pasta do zębów ELMEX- moja ulubiona, tym bardziej teraz, gdy na moich zębach jest aparat, jest to zdecydowanie najlepsza pasta, jak już go kiedyś tam zdejmę zrobię wybielanie ;)

poniedziałek, 13 lutego 2012

akcja zerowanie- luty ;)



Czas przedstawić produkty do wyzerowania w miesiącu lutym ;)



a wśród nich:

1. Antycellulitowy peeling pod prysznic EVELINE (zostało ok 20% opakowania)
2. żel pod prysznic brzoskwinia i litchi ALTERRY (nie spodobał mi się zapach, więc chcę szybko użyć, pozostało z 40%)
3. odżywko- wcierka JANTAR (zostało ok 20% opakowania)
4. Serum termoaktywne antycellulitowe EVELINE (bardzo dobre na zimę, choć za mocno rozgrzewa, aż parzy.. zostało z 25%)
5. krem do rąk BeBeauty (pozostało z 30% opakowania)
6. antyperspirant Silk ORIFLAME (pozostało ok 25%)
7. balsam modelujący Shape Up DOVE (pozostało nadal 30%)
8. Puder prasowany  So clear MISS SPORTY (pozostało z 20%)

piątek, 6 stycznia 2012

Styczniowe zerowanie z Izek

Czas przedstawić moje kolejne produkty do wyzerowania, tym razem akcję prowadzi Izek ;)



1. Żel pod prysznic senses Vintage Glamour AVON - Całkowicie zakochałam się w tym zapachu, jest to zdecydowanie mój nr 1 wśród żeli pod prysznic z serii senses ;) jednak teraz czas wypróbować jakieś owocowe cudo z serii Naturia Joanny..

2. Maska jedwabna Pallium Mask LEO- podkradłam ja już jakiś czas temu z szafki w pracy u mojej mamy, bo tak leżała nieużywana i.. na początku sprawdzała się na prawdę świetnie, jednak ten litr to zbyt dużo dla jednych włosów, moje już się przyzwyczaiły, na szczęście jest to już końcówka, teraz poszukam czegoś innego..

3. Serum antycellulitowe Ultra Slim MIRACULUM- urzekł mnie jego zapach, kupiłam go z myślą, że bardzo się polubimy, niestety.. zapach podczas wcierania ulatnia się i czuć sam alkohol, aż nie chce się tym smarować, no ale jest już na końcówce, trzeba wykończyć, wreszcie!

4. Chłodzący żel do stóp mohito Foot Works AVON- ostatnio namnożyło się w mojej szafie sporo kremów do stóp i.. trzeba je stopniowo po kolei niwelować, ten balsam daje lekkie uczucie chłodzenia w dodatku podoba mi się jego zapach, w konsystencji bardzo wodnisty.

5. Krem zimowy do twarzy HydraQuench Rich Cream CLARINS- mam zamiar zużyć próbkę, aby zobaczyć, czy warto zainwestować w pełną wersję ;)

6. Maseczka intensywnie nawilżająca Dr IRENA ERIS- dostałam ją do wypróbowania w Douglasie, zawiera ona kwas hialuronowy, już mam za sobą 1 aplikacje, chyba nawet działa, bo trochę szczypie

7. Balsam modelujący Shape Up DOVE- działanie ma b.dobre, już po kilku dniach skóra wygląda o wiele lepiej, aż żałuję, że nie polubił mojej skóry, niestety w moim przypadku plecie figle i.. jego zapach ulega zmianie, w kontakcie z moją skórą pachnie niezbyt przyjemnie, więc używam go bardzo sporadycznie, zostało jeszcze 80% opakowania..

niedziela, 4 grudnia 2011

Grudniowe zerowanie ;)



Czas na nową porcję, tym razem grudniową ;)

a w niej:


1. Szampon Odbudowujący Elseve- L'OREAL
2. Płyn micelarny i do demakijażu- EVELINE
3. Serum CelluSTOP Nivelazione- FARMONA
4. Zimowy krem do stóp- ORIFLAME
5. Żel pod prysznic kokos i przenica- ORIFLAME
6. Balsam do ciała Time Reversing- ORIFLAME
7. Peeling do ciała winogronowy- BE BEAUTY


Początek zerowania: 05.12 ;)

niedziela, 6 listopada 2011

Akcja Zerowanie- listopad ;))


Dziś postanowiłam dołączyć do Akcji Zerowanie, której pomysłodawczynią jest Kokosowa-Panna
dzięki temu mam w końcu motywację, żeby zużyć do końca kosmetyki, których ciągle tylko przybywało ;))


A oto kosmetyki do wyzerowania w Listopadzie..


1. NIVEA Goodbye cellulite o którym pisałam tu -ciągle nie wiem, co mnie znów do niego podkusiło, podejrzewam, że promocja w Super-Pharm, w której dwa były w cenie jednego.. teraz mam dwa i muszę je jakoś zużyć ;)

2. Krok 2 CLINIQUE, czyli tonik- choć zostało go niedużo, jakoś nie mogę się do niego przemóc, stoi na półce, a ja go omijam szerokim łukiem, jest dość ostry i skóra po nim wygląda trochę jak buraczek, no ale zużyć w końcu trzeba, żeby nie straszył więcej..

3. EVELINE magia młodości, płyn micelarny- ogólnie produkt dość dobry i godny polecenia (ładnie zmywa makijaż i odświeża skórę) ,jednak zaczęło mnie denerwować  uczucie lepkości po jego użyciu, jest to mój pierwszy micelarny, pozostało pozostała 1/3 buteleczki, pisałam o nim tu

4. FARMONA nivelazione, aktywne serum modelujące celluSTOP (pod koniec listopada skrobnę recenzję)- znów kosmetyk antycellulitowy, ostatnio namnożyło się ich trochę i muszę powoli się wszystkich pozbyć, przy okazji w końcu zacznę jego test, o którym pisałam  już 16 sierpnia, jednak szło mi to dość opornie, pozostało ok 50% tubki. Zanim zacznę ponownie jego test pozbędę się Goodbye cellulite od Nivea..

5. BEBEAUTY kremowy żel do stóp (antyperspirant)- fajnie się wchłania, jednak jego zapach jest dość specyficzny, ostry i łudząco przypomina płyn do zmywania, nie przypadł mi do gustu, cały czas się zastanawiam, czy dam radę z nim współpracować i w końcu przetnę pustą tubkę w wyrazie zwycięstwa, czy po prostu wyląduje w smietniku.. pisałam o nim trochę tu

6. i 7. BLEND-A-MED 3D white i 3D white LUXE- zostało mi po kilka pasków, niestety moje dziąsła niezbyt dzielnie je znoszą i po 4-5 dniach muszę z bólem w sercu i jamie ustnej kończyć kurację, ogólnie zawsze do nich wracam i nigdy się nie zawiodłam, potrafią ładnie wybielić ząbki mimo tego, że nigdy nie zużyłam ich do końca..

8. AVON Planet Spa, kuracja parafinowa do dłoni i stóp- pozostało mi już niewiele, ostatnio używam tego trochę częściej niż zwykle, więc powoli dążę do zużycia, ogólnie bardzo lubię ten produkt, dobrze nawilża i pięknie pachnie ;). Choć jest to kuracja, często używam jako zwykły krem do rąk i stóp.

9. BEBEAUTY, peeling o zapachu borówki- wszystkim znane słynne peelingi z biedronki, po zakupie wszystkich trzech najbardziej przypadł mi do gustu ten borówkowy (więcej tu ), choć same w sobie nie są dla mnie zbytnio satysfakcjonujące,ponieważ lubię ostre peelingi, po których skóra jest dobrze wydrapana aż do czerwoności, to i tak się w nich zakochałam, wystarczy dodać do nich trochę soli gruboziarnistej
(o tym tu )

10. ZIAJA HerbikaPlant, krem bionawilżający- ostatni na mojej liście, pozostało go już na prawdę niewiele, jest bardzo dobry i szczerze mówiąc, zakochałam się w nim, używam go codziennie, jednak mimo mojej miłości do niego już mi się trochę znudził (lubię zmiany), a że jest to mój drugi krem nawilżający, chciałabym jeszcze trochę poeksperymentować (jednak podejrzewam, że i tak do niego wrócę) więcej o nim napisałam tu .
Po dłuższym używaniu dałabym mu 5/5