Szukaj na tym blogu

Obserwatorzy

sobota, 24 września 2011

co można zrobić z biedronkowym peelingiem?

Dziś czas na eksperymenty z biedronkowym kosmetykiem;)..


Ostatnimi czasy przyszło mi zakupić w mojej osiedlowej biedronce peeling do ciała BeBeauty. Wybrałam mój o zapachu winogronowym, zresztą nie miałam w czym wybierać, został tylko jeden ;).. efekt? szczerze mówiąc po opinii mojej mamy, która używała go przede mną postanowiłam nieco z nim poeksperymentować, gdyż lubię co do zasady gruboziarniste, ostre peelingi (wymieszałam małą garść peelingu z 2 łyżkami soli gruboziarnistej).. efekt był na prawdę bardzo dobry, skóra po peelingu była o wiele bardziej miękka w dotyku, naskórek całkowicie złuszczony, w dodatku peeling ten trochę nawilża ;)

______________________________________________________________________



Oprócz peelingu do ciała zakupiłam także oczyszczająco-wygładzający drobnoziarnisty peeling do twarzy z serii BeBeauty, gdyż mój gruboziarnisty z Perfecty skończył już swój żywot..
Stwierdziłam, że chyba się z nim polubię na dłużej, mimo, iż jest drobnoziarnisty posiada na prawdę sporo tych drobinek w sobie, przez co na prawdę dobrze działa, skóra po nim jest milutka w dotyku i wyraźnie oczyszczona.

3 komentarze:

  1. Świetny pomysł z ulepszeniem peelingu,możesz też dodać cukru;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. przy cukrze bym się bała, że będę cała lepiąca po prysznicu ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. kupowałam już wiele razy ten piling i u mnie się sprawdza świetnie, złuszcza idealnie ale dość mocno więc masuję nim delikatnie :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz i zapraszam do obserwowania mojego bloga :)