Przepraszam was bardzo, że tak ostatnimi czasy zaniedbuję bloga, jednak większość czasu spędzam poza domem, a gdy już do niego wrócę nie mam weny, aby coś naskrobać, trochę pisarska niedyspozycja mnie dopadła, jednak mam nadzieję, że niebawem wróci ;).. Dzisiejszy post będzie wielotematyczny, od makijażu po recenzję, więc taki trochę bałagan jednym słowem ;P
Na pierwszy ogień idzie garść makijaży..
pierwszy to zwykły nudziak z kreską ( osobiście nie wyobrażam sobie bez niej makijażu, choć w tym makijażu wyszła mi trochę krzywo), pracuję także nad moimi brzydkimi brwiami ;))
makijaż ten wykonałam cieniami AVON i QueenStyle,
do tego jako kredki używam indyjskiego Kohlu,
a rzęsy pomalowałam maskarą Lash Stiletto od Maybelline
Drugi wykonałam natomiast idąc na otwarcie szkoły wizażu, do której planuję się wybrać, użyłam chyba pierwszy raz sama sztucznych rzęs i.. zakochałam się w nich, więc pewnie będą często gościć w moim makijażu, już planuję zakup kolejnych sztuk (
użyłam w tym makijażu rzęs z H&M)
Cienie, które użyłam do wykonania tego makijażu pochodzą z paletki QueenStyle ;)
A na koniec krótka recenzja..
Tym razem będę zachwycać się nad zwyczajnym, nawilżającym kremem do twarzy z AVONU.
Dorwałam go w ofercie zestawowej wraz z kilkoma innymi kosmetykami, gdyby nie to, pewnie nie spojrzałabym na niego myśląc, że to kolejny bezsensowny kosmetyk, jednak po bliższym poznaniu zakochałam się w nim i czuję, że na jednej tubce się nie skończy, dlaczego?
Po pierwsze: bardzo dobrze nawilża skórę twarzy
po drugie: świetnie pachnie i nie " butwieje"
po trzecie: jest bardzo lekki
po czwarte: skóra po nim jest bardzo promienna i delikatna
mogłabym wymieniać jeszcze wiele jego zalet, w tym także to, że posiada on Filtr SPF15, czego chcieć więcej, ja go nie zostawię ;)))
moja ocena: 5/5