Szukaj na tym blogu

Obserwatorzy

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą biedronkowe kosmetyki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą biedronkowe kosmetyki. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 3 listopada 2011

najlepszy peeling z biedronki ;)

Pod kątem zapachu najbardziej przypadł mi do gustu peeling borówkowy, melonowy pachnie zupełnie jak balsam o tym samym zapachy z The Body Shop, dość chemiczny.Winogronowy z kolei jest zbyt drażniący dla mnie, więc drogą eliminacji wybrałam mój ulubiony zapach borówkowy, zapach dość słodki, jednak intensywny, trochę zmienia się po dodaniu soli, ale nadal jest w miarę przyjemny ;)
Posiada on najbardziej bogaty skład ze wszystkich biedronkowych peelingów, właśnie odkryłam, że nieco różni się ilością składników od innych i w dodatku ekstrakt z borówki ma właściwości ujędrniające ;)


Jak obiecałam, wklejam zdjęcia spodów wszystkich biedronkowych peelingów..


( na peelingu borówkowym zaznaczyłam składniki, których nie posiadają inne peelingi)

poniedziałek, 31 października 2011

zakupy ;))

z okazji, że dziś dzień wolny, pognałam z samego rana do biedronki, po drodze odwiedzając aptekę, a oto to, co nabyłam ;)


Z powodu, że peeling winogronowy, o którym pisałam tu klik
niezbyt przypadł mi do gustu, jestem aktualnie w trakcie wyboru jego następcy, a że w biedronce teraz jest fajna promocja, że każdy z nich jest za 5,99 zł skusiłam się na 2... Do tego zakupiłam krem do rąk, który już wiele razy podkradałam koleżance siedzącej obok mnie na wykładach, zakochałam się w nim od 1 aplikacji, więc stwierdziłam, że warto nabyć także swój.. No i do tego olejek rycynowy, głównie po to, aby polepszyć stan moich codziennie męczonych przez wiele tuszy rzęs.. może spróbuję jeszcze polepszyć nim kondycję moich zmęczonych farbowaniem i rozjaśnianiem włosów..

Postaram się uzupełniać bloga regularnie, częściej, niż miało to czas ostatnimi czasy, choć mam ostatnio spory natłok informacji uczelnianych, do tego już niebawem pierwsze kolokwium..

Dziś dostanę jeszcze paczkę z Oriflame, z którego też zamówiłam kilka cudeniek ;) zdjęcia wyślę, jak dojdzie..

A tymczasem idę wyłaniać peelingowego zwycięzcę ;))))

sobota, 24 września 2011

co można zrobić z biedronkowym peelingiem?

Dziś czas na eksperymenty z biedronkowym kosmetykiem;)..


Ostatnimi czasy przyszło mi zakupić w mojej osiedlowej biedronce peeling do ciała BeBeauty. Wybrałam mój o zapachu winogronowym, zresztą nie miałam w czym wybierać, został tylko jeden ;).. efekt? szczerze mówiąc po opinii mojej mamy, która używała go przede mną postanowiłam nieco z nim poeksperymentować, gdyż lubię co do zasady gruboziarniste, ostre peelingi (wymieszałam małą garść peelingu z 2 łyżkami soli gruboziarnistej).. efekt był na prawdę bardzo dobry, skóra po peelingu była o wiele bardziej miękka w dotyku, naskórek całkowicie złuszczony, w dodatku peeling ten trochę nawilża ;)

______________________________________________________________________



Oprócz peelingu do ciała zakupiłam także oczyszczająco-wygładzający drobnoziarnisty peeling do twarzy z serii BeBeauty, gdyż mój gruboziarnisty z Perfecty skończył już swój żywot..
Stwierdziłam, że chyba się z nim polubię na dłużej, mimo, iż jest drobnoziarnisty posiada na prawdę sporo tych drobinek w sobie, przez co na prawdę dobrze działa, skóra po nim jest milutka w dotyku i wyraźnie oczyszczona.

poniedziałek, 29 sierpnia 2011

biedronkowe zakupy ;))

Wiem, miałam się powstrzymać, a zakupy traktować jako nagrodę, no ale tym razem musiałam, stary zmywacz mi się skończył i w dodatku stwierdziłam, że warto mieć w swojej kosmetyczce dezodorant do stóp ;)
a oto one.. kultowy zmywacz z biedronki NAILTY (chyba nie trzeba opisywać) ;) to już mój trzeci i.. kremowy żel do stóp BE BEAUTY (antyperspirant) po czym  recenzja żelu.


 Słowa producenta: Preparat do stóp o lekkiej, żelowej konsystencji oraz energetyzującym  zapachu cytryny, pomarańczy i mentholu. Zapobiega nadmiernej potliwości pozostawiając przyjemne uczucie świeżości i komfortu. Preparat szybko się wchłania, umożliwiając aplikację na chwilę przed założeniem obuwia

zawiera on:
-ekstrakt z szałwii i tymianku -> posiadają one właściwości antybakteryjne
- talk-> aktywnie zmniejsza pocenie się stóp absorbując nadmiar wilgoci
-gliceryna-> wykazuje silne działanie zmiękczające i nawilżające
-panthenol-> wspomaga procesy odnowy, łagodzi podrażnienia
-mentol-> pozostawia uczucie komfortu, odprężenia i świeżości



Moje pierwsze wrażenia: Konsystencja żelu przy smarowaniu zachowuje się jak woda, ja zdecydowanie wolę bardziej zbitą, wspomniany energetyzujący zapach może być rzeczywiście energetyzujący dla kogoś, kto lubi mocne zapachy cytrynowego płynu do zmywania, bo takie były moje pierwsze skojarzenia, niezbyt przyjemny, jednak jak najbardziej odświeżający dla stóp, choć mógłby pozostać sam zapach mentolu, bez dodatków cytryny i pomarańczy..Plusem jest to, że ten żel rzeczywiście pozostawia przyjemne uczucie komfortu, dobry na lato ze względu na jego właściwości chłodzące, zimą zdecydowanie odłożyłabym go na bok..

Jeśli chodzi o cenę, ostatnio spoglądałam na wiele antyperspirantów do stóp, jednak ten jest zdecydowanie najtańszy, cena to tylko 2,49 zł , gdy inne najtańsze oscylowały na 8-9 zł




Oceny (skala 1-5):

konsystencja 3
zapach 2
działanie 5
wydajność 5
opakowanie 3 
cena 5 

ogólna ocena: 3,83 
(no ale za tę cenę myślę, że mimo wszystko warto)