Szukaj na tym blogu

Obserwatorzy

czwartek, 31 maja 2012

wyniki majowego Projektu Denko z Hello Lexi






Oto to, co planowałam wyzerować..


I to co wyzerowałam:





1. Krem matujący na dzień NIVEA- praktycznie po zakupie kremu Garnier na noc całkowicie o nim zapomniałam i.. leżał w szafie kurząc się, czas do niego powrócić i zużyć go, choć osobiście nie jestem z niego zadowolona, pozostawia na twarzy tłusty film, zauważyłam także ważenie się na nim podkładu, jednak muszę jakoś go wykorzystać, szukam dla niego odpowiedniego przeznaczenia, ew. będę go nakładać na noc.. WYRZUCIŁAM

2. Balsam do włosów z apteczki babuni nawilżająco-regenerujący JOANNA- dobrze rozplątuje włosy, jednak po stosowaniu zgodnie z zaleceniami na opakowaniu nie zauważyłam efektu regeneracyjnego, włosy po wysuszeniu są trochę sianowate... lepsze efekty przynosi noszenie go 30 minut pod czepkiem i spłukanie, więcej o nim tutaj

3.Głęboko oczyszczająca pianka do mycia twarzy CLEAN&CLEAR- ostatnimi czasy namnożyło się u mnie trochę kosmetyków do mycia twarzy, więc ten trochę został odepchnięty w kąt, mimo wszystko.. nie polubiłam się z tym produktem, wydaje mi się, jakby po jednym razie nie mógł sobie poradzić z zanieczyszczeniami twarzy, po umyciu nie czuję świeżości, skóra nie jest oczyszczona, no i.. w moim przypadku dał mi efekt odwrotny do oczekiwanego, wyszło mi więcej pryszczy ;/.. obiecałam sobie, że już nigdy więcej nie chwycę żadnego produktu clean&clear... Więcej o nim: Tu  NIESTETY OPAKOWANIE TRAFIŁO DO ŚMIECI :(

4. odżywka przeciwłupieżowa do włosów ORIFLAME- co mogę o niej powiedzieć to.. jedynie to, że ładnie pachnie, używam jej sporadycznie, przeważnie w połączeniu z maską regenerującą, kiedyś już naskrobałam o niej recenzję.. zapraszam do przeczytania: klik !

5. Maska regenerująca z proteinami mlecznymi Biovax L'BIOTICA- po trzymaniu 15 minut pod czepkiem nadal mam trudności z rozczesywaniem włosów, jednak po wysuszeniu daje ona bardzo dobry efekt, włosy są bardzo dobrze zregenerowane,niebawem recenzja ;) 

6. Goodbye Cellulite NIVEA- trochę klejący po nałożeniu, średnio zauważyłam po nim także efekt antycellulitowy, ostatnio zerowałam już jedno opakowanie, szczerze mówiąc.. na cellulit najlepiej działa picie wody ;)), więcej o nim napisałam: tutaj ;)

7. Maska regenerująca MACADAMIA- szczerze mówiąc po nałożeniu nie byłam z niej zadowolona, jednak opinie innych o rozświetlonych, lśniących włosach zrekompensowały moją krytykę ;)) więcej o niej napisałam w jednej z moich recenzji: klik !

Oprócz tego:

1.szampon do włosów 2 w 1 AVON (częsty gość w mojej łazience)
2. próbki szamponu i odżywki NIVEA Long Repair (mnie nie przypadły do gustu)
3. Antyperspirant w kulce silk ORIFLAME
4. Peeling do ciała seville ORIFLAME (ma bardzo delikatne drobinki, dla mnie za delikatny)
5. NIVEA Double Effect (bardzo dobrze spełniał swoją rolę zarówno do mycia jak i golenia)
6. Peeling Skin so Soft z drobinkami AVON (trochę bardziej ściera niż seville, zostawia lekkie mieniące drobinki na ciele)
7. Maska do włosów Macadamia L'OREAL (bubel...)
8. Żel pod prysznic Spirit AVON (uwielbiam zapachy żeli pod prysznic od AVON, ten stawiam aktualnie na 2 miejscu po Vintage Glamour)


razem wyzerowanych:
5/7 zaplanowanych + 8 dodatkowych ;)

3 komentarze:

  1. noo ja nie mam takich problemów, już się nauczyłam że kupuje coś nowego jak mi się kończy stary np. szampon ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. wyszło więcej :D ! mam szampon z nivea i jest swietny :)
    Zapraszam Do Mnie na Konkurs!

    OdpowiedzUsuń
  3. super postarałaś się:)nie lubię tego zapachu żelu Spirit z Avon

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz i zapraszam do obserwowania mojego bloga :)