Z powodu, że peeling winogronowy, o którym pisałam tu klik
niezbyt przypadł mi do gustu, jestem aktualnie w trakcie wyboru jego następcy, a że w biedronce teraz jest fajna promocja, że każdy z nich jest za 5,99 zł skusiłam się na 2... Do tego zakupiłam krem do rąk, który już wiele razy podkradałam koleżance siedzącej obok mnie na wykładach, zakochałam się w nim od 1 aplikacji, więc stwierdziłam, że warto nabyć także swój.. No i do tego olejek rycynowy, głównie po to, aby polepszyć stan moich codziennie męczonych przez wiele tuszy rzęs.. może spróbuję jeszcze polepszyć nim kondycję moich zmęczonych farbowaniem i rozjaśnianiem włosów..
Postaram się uzupełniać bloga regularnie, częściej, niż miało to czas ostatnimi czasy, choć mam ostatnio spory natłok informacji uczelnianych, do tego już niebawem pierwsze kolokwium..
Dziś dostanę jeszcze paczkę z Oriflame, z którego też zamówiłam kilka cudeniek ;) zdjęcia wyślę, jak dojdzie..
A tymczasem idę wyłaniać peelingowego zwycięzcę ;))))
ten zielony krem z biedronki jest świetny! :)
OdpowiedzUsuńMuszę w końcu kupić jakiś kosmetyk z tej biedronki :) wszyscy kupują, a ja nawet nie miałam okazji przetestować :P Oh olej rycynowy :) Moje cudeńko, gdyby nie on nie miałabym już chyba włosów i rzęs :D
OdpowiedzUsuńolej rycynowy po prostu uwielbiam! :)
OdpowiedzUsuń