Szukaj na tym blogu

Obserwatorzy

sobota, 22 września 2012

Hello Kitty na paznokciach

Dziś postanowiłam trochę zaszaleć i zrobić coś nowego na pazurkach, trafiło na słodkiego kotka Hello Kitty,  trochę czasu zeszło nim w końcu zrobiłam w miarę dobrze wyglądający manicure, oto efekty ;)


Przepraszam bardzo za moje niesubordynowane skórki, nie mogę za nic ich doprowadzić do porządku, znacie może coś dobrego, aby doprowadzić je do porządku? z wielką chęcią dowiem się o jakiś sprawdzonych i działających specyfikach ;)
prawej ręki nie pokazuje, bo mi kitek średnio wyszedł :P


A na zakończenie posta chciałabym Wam powiedzieć o bardzo fajnym, działającym na męskie zmysły perfumie ;) mój nie może się od niego odczepić, ale.. nie tylko on jedyny chwalił zapach, więc coś w tym jest ;)



sobota, 15 września 2012

Nowi przyjaciele..

Witajcie :)

Ostatnio uporządkowywałam swoje życie, podjęłam nowe studia, uczę się do nowych przedmiotów na maturze( za rok zmierzę się z biologią i chemią na rozszerzeniu :)  ) i nadal szukam pracy, na szczęście studia są zaoczne, więc mam nadzieję, że w końcu coś ciekawego znajdę :), no ale.. przejdźmy do moich nowych łupów kosmetycznych, ze względu, że moja szafka kosmetyczna w czasie wakacji nieco się uszczupliła, wpadłam w synchroniczne uzależnienie od żeli do mycia twarzy (kolejnym łupem będzie fruit energy z garniera, jeśli któraś z Was już przetestowała to z wielką chęcią czekam na ocenę) i wszystkich słodko pachnących balsamów do ciała oraz żeli pod prysznic, co da się zaraz zauważyć ;)..



oto moje łupy z katalogu nr 13 AVON :

1. cudownie, słodko pachnące mleczko do ciała Granat i Mango (teraz w promocji pierwsze za 11.99, drugie za 4.99)- jeszcze nie przetestowałam na sobie

2. Ze względu na promocje nabyłam także mleczko, które opisywałam post wcześniej, mój wakacyjny faworyt, wanilia :)- przetestowane, sprawdzone, POLECAM!

3.Żel pod prysznic i do kąpieli o zapachu truskawkowym, jeszcze nie przetestowany.

4. Krem do mycia twarzy Clearskin, niby bardzo dobrze działa na pryszcze i zaczerwienienia twarzy, użyłam go dopiero dziś rano, z konsystencji nie przypomina zbytnio kosmetyku do mycia twarzy, lekko się pieni, daje uczucie zimna, więcej napiszę jak bardziej przetestuje ;) teraz jest promocja 8,99 zł

5. Punktowy żel szybkodziałający na pryszcze, niby ma zagwarantować likwidację pryszcza po 3 godzinach, nakładać 1-4 razy dziennie, wypróbowałam na moim facecie, jeden pryszcz, który się jemu uchował lekko zbladł ;), w tej samej cenie co krem do twarzy..

6. Eyeliner w kolorze metalicznej czerni, na razie zauważyłam, że będzie wydajny i.. posiada srebrne drobinki, 16,99 zł (normalnie 25 zł)

7. Pędzelek do Eyelinera, teraz w promocji z 14 na 9,99 zł


A tymczasem mykam, idę testować ;))

wtorek, 11 września 2012

Powracam..

Witajcie po długiej przerwie ;))

Przepraszam Was bardzo za długą przerwę w dodawaniu postów, jednak postanowiłam zrobić mojemu blogowi wakacje od kolejnej mojej aktywności, obiecuję, że już powracam na dobre, przez te blogowe wakacje pozmieniałam nieco kolorystykę bloga, mając nadzieję, że stanie się on bardziej czytelny, więc w tej materii liczę na wasze opiniotwórcze komentarze :)

Dziś przychodzę do Was z krótką( lecz treściwą) recenzją mojego wakacyjnego ulubieńca..

Jest nim pewne mleczko nawilżające z Avonu, domyślacie się już, co to może być??


Tak, oto cudowne waniliowe mleczko z serii Avon naturals, które urzekło mnie swym cudownym zapachem, ale to nie wszystko..

Oprócz tego to mleczko..:
-nawilża ładnie skórę
-pachnie dłuugoo
-umila dzień
-podnosi poziom endorfin
-przeciwdziała depresji
....
mogłabym wymieniać w nieskończoność te wszystkie ochy i achy, ale.. na prawdę z czystym sercem polecam wam to cudeńko, ja już się czaję na katalog 13, gdzie 2 są w cenie ok. 15 zł ;)




A na koniec smutna wiadomość.. po wakacyjnym obżarstwie przybyło mi dosyć sporo dodatkowych kilogramów :(, na szczęście przed wyjazdem nabyłam płytę Ewy Chodakowskiej i mam nadzieję, że pomoże mi w ich utracie ;)





poniedziałek, 9 lipca 2012

Wakacyjny mani- miętusek

Witajcie w kolejnym pięknym dniu wakacji ;))

Dziś jeden z ostatnich słonecznych dni, ponieważ w czwartek ma przyjść już spore ochłodzenie :( oby nie na długo, na szczęście jednak zostały jeszcze 4 dni ciepła, które trzeba dobrze spożytkować leżakując na ciepłym słoneczku z książką w ręku ;)



A tymczasem znów kolejny mani (ostatnio mój blog jest typowo paznokciowy), tym razem miętusek, a dokładnie AVON Sea Breeze, muszę przyznać, że od czasu zakupu Seche Vite mogłabym zmieniać kolor na pazurach codziennie, ponieważ nie muszę czekać godzinami, aż wredny lakier zechce w końcu wyschnąć ;P Z tym dobrodusznym specyfikiem schnie on jedynie w kilka minut (do 10) jednak nie jest on aż tak bardzo idealny, jakby się chciało, potrafi skurczyć lakier na paznokciach, co widać dokładnie TU

Jednak nic nie jest do końca idealne, doobra.. tak się rozgadałam znów na temat Seche Vite, a przecież miałam pokazać mój miętuskowy mani ;))




sobota, 7 lipca 2012

Rozdania ;))

Chciałabym Was zaprosić na rozdania, do zdobycia na prawdę same pyszności, zobaczcie same..


Rozdanie u Blog Moniszona


trwa do 4.08.



Rozdanie u Siulki


trwa do 9.07.



piątek, 6 lipca 2012

Lakier nawierzniowy- Seche Vite

Kilka dni temu zamówiłam ten lakier przez allegro i z niecierpliwością czekałam na kuriera, który przyszedł do mnie wczoraj z przesyłką, więc gdy wróciłam do domu od razu zabrałam się za testowanie tego wszędzie wychwalanego specyfiku 


Akurat natrafiłam na fajną promocję i dostałam zestaw złożony z 2 buteleczek (większej - 14ml i mniejszej 3,6ml) za jedyne 26 zł, choć wg. wizażu cena samej 14 ml buteleczki wynosi 30 zł

Po moich testach muszę stwierdzić, że i ja dołączam do grona jego fanek, gdyż sprawdza się na prawdę dobrze, od razu postawiłam przed nim ciężkie zadanie w postaci 3 warstw trudno schnącego lakieru inglota, po jego aplikacji poczekałam ok 3 minut i popadłam w zachwyt, paznokcie były całkowicie suche i choć szłam spać ok 30 minut po pomalowaniu rano nie widziałam żadnych odbić kołdry, paznokcie wyglądają jakby były pokryte warstwą żelu, ładnie się świecą, lakier mocno się trzyma już 2 dzień, choć robiłam już sporo rzeczy ;)))



Na pewno zakupię go po raz kolejny jak już mi się skończy, znajdzie się on na mojej liście top 10 wraz z nail-tekiem ;)


moje czerwcowe zerowanie.

Leżąc i leniąc się trochę w łóżku postanowiłam pokazać wam moje czerwcowe zerowanie, nie jest to satysfakcjonujący wynik, gdyż większość dni spędzałam głównie poza domem i praktycznie całą pielęgnację ograniczyłam do minimum. Postaram się nadrobić to w lipcowym zerowaniu.


Wyzerowane w czerwcu:

1. Odżywka przeciwłupieżowa ORIFLAME (mnie zbytnio nie zachwyciła, w miarę rozplątuje włosy)

2. Żel pod prysznic arbuzowy AVON naturals ( cudowny, letni zapach, bardzo go polubiłam, pachnie prawdziwym arbuzem)

3. Szampon do włosów zniszczonych JOANNA ( powalił mnie jego cudowny zapach, dobrze myje, włosy po nim ładnie pachną kokosem)

4. Żel do higieny intymnej AVON (Używam naprzemiennie z mydłem, gdyż nie lubię używać samego, jednak samo mydło psuje pH co powoduje podrażnienia, po nim wszystko jest ładnie załagodzone)

5. Maska do włosów L'OREAL absolut repair (używałam raczej jako odżywki na chwilę po myciu włosów, ładnie rozplątuje i trochę regeneruje)

6. Szampon do włosów L'OREAL Nature Richie Macadamia (nie posiada Parabenów, ani SLS, dobrze myje, jednak pozostawia tępe włosy, bez odżywki nie da się ich rozczesać, słabo się pieni)

7. Maska regenerująca do włosów BIOVAX (regeneruje chwilowo, jak chyba wszystkie tego typu kosmetyki, jednak pozostawia włosy nawilżone, delikatne ze zdrowymi końcówkami)