Szukaj na tym blogu

Obserwatorzy

piątek, 6 lipca 2012

moje czerwcowe zerowanie.

Leżąc i leniąc się trochę w łóżku postanowiłam pokazać wam moje czerwcowe zerowanie, nie jest to satysfakcjonujący wynik, gdyż większość dni spędzałam głównie poza domem i praktycznie całą pielęgnację ograniczyłam do minimum. Postaram się nadrobić to w lipcowym zerowaniu.


Wyzerowane w czerwcu:

1. Odżywka przeciwłupieżowa ORIFLAME (mnie zbytnio nie zachwyciła, w miarę rozplątuje włosy)

2. Żel pod prysznic arbuzowy AVON naturals ( cudowny, letni zapach, bardzo go polubiłam, pachnie prawdziwym arbuzem)

3. Szampon do włosów zniszczonych JOANNA ( powalił mnie jego cudowny zapach, dobrze myje, włosy po nim ładnie pachną kokosem)

4. Żel do higieny intymnej AVON (Używam naprzemiennie z mydłem, gdyż nie lubię używać samego, jednak samo mydło psuje pH co powoduje podrażnienia, po nim wszystko jest ładnie załagodzone)

5. Maska do włosów L'OREAL absolut repair (używałam raczej jako odżywki na chwilę po myciu włosów, ładnie rozplątuje i trochę regeneruje)

6. Szampon do włosów L'OREAL Nature Richie Macadamia (nie posiada Parabenów, ani SLS, dobrze myje, jednak pozostawia tępe włosy, bez odżywki nie da się ich rozczesać, słabo się pieni)

7. Maska regenerująca do włosów BIOVAX (regeneruje chwilowo, jak chyba wszystkie tego typu kosmetyki, jednak pozostawia włosy nawilżone, delikatne ze zdrowymi końcówkami)

2 komentarze:

Dziękuję za Twój komentarz i zapraszam do obserwowania mojego bloga :)