Szukaj na tym blogu

Obserwatorzy

czwartek, 28 czerwca 2012

bubel nad buble- sztuczne rzęsy EYLURE

Wczoraj wybrałam się do King Crossa z myślą o zakupie nowej pary sztucznych rzęs i jakiegoś porządnego kleju, gdyż próbka kleju uległa wysuszeniu, a moje starsze rzęsy już trochę zaczęły mi się nudzić, z tego powodu od razu po wejściu do Centrum  Handlowego pognałam do sklepu Claire's, gdzie zakupiłam kolejną parę rzęs firmy Eylure nr 100, cała szczęśliwa zapłaciłam za nie 27,99 zł i pognałam do inglota po klej DUO, dziś rano postanowiłam je założyć i oto to, co z nich pozostało..

tak wyglądały, gdy je kupiłam


a tak po próbie usunięcia z nich kleju i delikatnym myciu w samej ciepłej wodzie


Powyginały się we wszystkie strony, pokruszyły, pokręciły, i poodpadały..


Teraz ubolewam nad ich kupnem, mogłam iść do H&M i kupić 2 pary sprawdzonych już przeze mnie rzęs, które trzymają się mimo wielokrotnej już aplikacji, mocnego pocierania i nawet zrywania z nich kleju..

Firmie Eylure już bardzo dziękuję.



A na koniec posta dodaję mój nowy wzorek na pazurach, którym muszę się trochę pochwalić  ;))))

jedynie żałuję, że nałożyłam na nie lakier nawierzchniowy, gdyż trochę rozmazał mój mani :(



6 komentarzy:

  1. Szkoda, że z nimi taki niewypał. Piękne pazurki ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. tragedia za 28zł, już chyba lepiej się trzymają te chińskie :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Szkoda rzęs... Wzorek śliczny :D

    OdpowiedzUsuń
  4. również bardzo lubię rzęsy z h&m :
    )

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam kępki z tej firmy i jestem z nich zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie lubię takich niespodzianek :(

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz i zapraszam do obserwowania mojego bloga :)