Czas na dokładną recenzję lakieru INGLOT nr 336 specjalnie dla Basia 8212 ;))
Po otrzymanym komentarzu z prośbą o dokładne przetestowanie lakieru INGLOT zabrałam się do dzieła, choć aktualnie jestem w trakcie kuracji moich paznokci lakierem EVELINE 8w1 ..
Oto moje postrzeżenia po dokładnym teście w/w lakieru (po zmyciu lakieru eveline nie używałam żadnych podkładów ani warstw wykańczających):
+
-dosyć łatwo się go aplikuje
-kryje dokładnie od 2 warstwy (przy pierwszej są lekkie prześwity płytki)
-daje piękny kolor pudrowego różu
-
- długość schnięcia ok.10 minut, więc najlepiej stosować do niego preparat wykańczający.
Mimo wszystko na prawdę go polecam ;) najładniej wygląda na opalonej skórze.
Ogólna ocena: 9/10
Zdjęcie zrobione podczas schnięcia:

Ładny kolor, ale ja ostatnio strasznie zawiodłam się na jakości lakierów Inglota. Jednak mój faworyt to Opi.
OdpowiedzUsuńja jakoś jeszcze na razie nie narzekam, może dlatego, że przeważnie stosuję je z bazą i warstwą wykańczającą, przez co to polepsza ich jakość.
OdpowiedzUsuńOjej, strasznie miło mi się zrobiło, czytając recenzję specjalnie dla mnie, dziękuję:* piękny ten kolor,ja właśnie jestem opalona i przydałby sie, bo tego z Avonu nikomu nie polecam, Ty wybrałaś dobrze jak widać, a mam utwardzacz, więc ile się trzyma to nie problem.Jeszcze raz dzięki za recenzję:-)
OdpowiedzUsuńLadny, taki dziewczecy:)
OdpowiedzUsuńładny, delikatny :)
OdpowiedzUsuńmiałam ten lakierek...kolorek jest śliczny i do pracy no do wszystkiego pasuje!ale o jego jakości powiem tyle nie byłam zadowolona...nie cierpię gdy lakier trzeba nakładać 3 warstwowo żeby nie było prześwitów i te czekanie na wyschnięcie,lejąca konsystencja...u mnie w ogóle się nie sprawdził,choć kolorek piękny..może to zależy od płytki paznokcia ...Ps.fajnie tu u Ciebie serdecznie zapraszam na mojego bloga będzie mi miło..pozdrawiam :) dzięki
OdpowiedzUsuńmaszynek biedronkowych nie miałam ale pewnie spróbuję co mi zależy :)
OdpowiedzUsuń