Czas nadrobić trochę spóźnioną recenzję tuszu Wibo Extreme Lashes.. Niestety wczoraj nie miałam już siły na napisanie czegokolwiek, ale.. już się poprawiam ;) Z góry zaznaczam, że jestem zwolenniczką mocno wytuszowanych rzęs i efektu firanek.
Oko bez tuszu
1 warstwa tuszu
2 warstwy tuszu
wiele więcej warstw tuszu (nie liczyłam już, ale.. pewnie z 5)
podsumowanie tuszu:
trwałość: większość dnia trzyma się b.dobrze, zaczyna się kruszyć do ok 6 godzinach.
elastyczność: daje efekt twardych rzęs, który niezbyt lubię.
efekt: można nim wyczarować firanki, jednak trzeba się namachać, może sklejać i robić owadzie nóżki
cena: ok. 10 zł
ogólna ocena:
3,5/5
Wychodzi, że to taki średniaczek.
OdpowiedzUsuńNie miałam nigdy tuszu z Wibo, podobno najlepszy jest w wersji zielonej
lubię jak rzęsy pokryte tuszem są nadal elastyczne, na pewno spróbuję tuszu Wibo bo nigdy żadnego nie miałam, zastanawiam się czy ten czy zielony... oba zachwalane :)
OdpowiedzUsuń